Kiedy umierał
sł. Bogusława Bogaczyk
Świat zamarł w ciszy, tłum modlił się
Kiedy odchodził do domu Ojca hen
U progu wiosny w kwietnia zadumie
Odważnie i pokornie przekraczał domu Ojca próg
Przyjmij go Ojcze w nieba raj
Daj mu odpocząć w blasku Twym
Zasiąść z innymi w chwale Twej
Cieszyć się dniem, który nigdy nie skończy się
Przyjmij go Matko, syna tu
Matko miłości spokój daj
Niech wieczne szczęście dane mu
Z nieba oświetla ludzkiej drogi szlak
Kiedy umierał święty naszych dni
Wstrzymały oddech narody, cały świat
Wielki Apostoł Miłości w ostatnim akcie
Ludzką rodzinę złączył, wszechmocą wiary swej.
Przyjmij go Ojcze w nieba raj
Daj mu odpocząć w blasku Twym
Zasiąść z innymi w chwale Twej
Cieszyć się dniem, który nigdy nie skończy się
Przyjmij go Matko, syna tu
Matko miłości spokój daj
Niech wieczne szczęście dane mu
Z nieba oświetla tej wędrówki ludzkiej trakt
Niech bije dzwon, niech rozlega wszędzie się
Ogłasza dziś świętość Jana Pawła wszem
Santo Subito, niech usłyszy cały świat
Santo Subito Polak papież nasz
Przyjmij go Ojcze w nieba raj
Daj mu odpocząć w blasku Twym
Zasiąść z innymi w chwale Twej
Cieszyć się dniem, który nigdy nie skończy się
Przyjmij go Matko, syna tu
Matko miłości spokój daj
Niech wieczne szczęście dane mu
Z nieba oświetla ludzkiej drogi szlak